Co dziesiąty gimnazjalista uprawia seks
Autor artykułu:
Marcin1984
2010-10-27 13:30:19
Zagadkowe ciąże ostródzkich nastolatek

Oficjalne dane mówią, że dziesięć procent dzieci ma już za sobą inicjację seksualną. Dlaczego tak się dzieje, że co dziesiąte dziecko uprawia seks, mimo, iż jest to przestępstwo, za które grozi nawet poprawczak?
Zdaniem psychologa Marcina Jaroszewskiego trudno jest mówić o jednej uniwersalnej przyczynie rozpoczęcia współżycia seksualnego przez młodzież.
- Wśród wielu czynników, które mogą mieć znaczenie w tej sytuacji, i które należałoby rozpatrywać wymienić można: poziom dojrzałości umysłowej i strukturę osobowości dziecka – mówi Marcin Jaroszewski. - Ważne też jest to, jaki rodzaj aktywności seksualnej został podjęty – czy mówimy tu o zachowaniach o charakterze perwersyjnym, czy zachowania te są epizodyczne, czy stały się trwałym elementem zachowania młodego człowieka, w jakich okolicznościach miały miejsce? To wszystko jest istotne przy ocenie sytuacji i decyzji o podjęciu ewentualnych działań terapeutycznych. Warto zastanowić się również nad tym, czy w sytuacji rozpoczęcia współżycia seksualnego przez osobę niedojrzałą, skłonną do zachowań impulsywnych i znajdującą się w środku tzw. kryzysu rozwojowego, można mówić o "decyzji" rozumianej jako raczej świadomy i względnie wolny wybór. Raczej nie – mówi Marcin Jaroszewski, wskazując na konieczność ujmowania zachowań seksualnych młodzieży w szerokiej perspektywie dynamiki rozwojowej okresu dorastania.
Bernadeta Jabłońska, specjalista ds. terapii psychoseksualnej i biegła sądowa z zakresu przestępstw na tle seksualnym dodaje do tego cztery obszary, które wpływają na decyzje podejmowane przez dziecko. A są to:
1. Rodzina – brak kontaktu z ojcem, złe wychowanie, czy nieuświadomienie dzieci na temat ich seksualności - to tylko kilka przyczyn „pomagających” dziecku podjąć decyzję o współżyciu;
2. Osobowość – niska samoocena, uległość, skłonność do używek – takie dzieci łatwiej ulegają presji, lub poprzez stosunek seksualny chcą się dowartościować;
3. Szkoła – tu duży wpływ na decyzję o inicjacji seksualnej ma przede wszystkim brak edukacji seksualnej;
4. Rówieśnicy – jaką młodzież presję może wywierać na swoich kolegach, chyba tłumaczyć nie trzeba…;
Seks przez gimnazjalistów uważany jest za świetną zabawę. Dla młodych ludzi wiązanie go z trwałym uczuciem, jakim jest miłość, to relikt przeszłości. Młodzi są ciekawi świata inicjacji seksualnej jest coraz niższy. Tak samo jest alkoholem, papierosami i innymi używkami, po które gimnazjaliści coraz chętniej sięgają. Barbara Franusz, dyrektor gimnazjum nr 6 w Olsztynie twierdzi, że dzieci robiąc to, co zakazane chcą zaistnieć i stać się popularne w swoim środowisku. Zaznacza też, że większość z ich opowieści o odważnym seksie, czy pobiciu alkoholowego rekordu, to bajki, które mają sprawić, że rówieśnicy zwrócą na nich uwagę.
- Proszę mi uwierzyć, że dzieci w wieku gimnazjalnym mają bardzo bujną wyobraźnię. Nie oznacza to jednak, że problem nie istnieje – zaznacza.
Jak więc można sobie z tym problemem poradzić?
Barbara Franusz i Bernadeta Jabłońska zgodnie przyznają, że dzisiejsze zajęcia z Wychowania do życia w rodzinie nie zdają egzaminu. Zbyt mały nacisk kładzie się w nich na uświadomienie seksualne, a zbyt duży na małżeństwo, dzieci i problemy z tym związane. Zdaniem Bernadety Jabłońskiej ważne jest też uczenie dziecka odpowiedzialności za wszystkie sfery życia, w tym o konsekwencjach, jakie niesie za sobą uprawianie seksu. Ta odpowiedzialność powinna spoczywać przede wszystkim na rodzicach, choć nie powinni oni zostać z tym problemem sami. Tu z pomocą powinna przyjść szkoła.
Marcin Jaroszewski podkreśla inny aspekt sytuacji - dobry kontakt między rodzicami i dzieckiem, jako podstawowy element zapobiegania przedwczesnej inicjacji seksualnej. – Myślę, że istotniejszy od rozmawiania, rozumianego jako przekazywanie tzw. uświadamiających informacji, jest wspólne rozumiejące przeżywanie dorastania, tak aby więcej doświadczeń dziecka mogło znaleźć wyraz w symbolicznym obszarze wymiany myśli, niż dosłownym, impulsywnym działaniu, którym może być zachowanie seksualne – mówi Marcin Jaroszewski.
Należy również pamiętać o tym, że seks nieletnich jest czynem karalnym. Jeśli dzieci, które nie ukończyły piętnastego roku życia odbywają ze sobą stosunek seksualny, zajmuje się nimi sąd rodzinny. – Grozi im za to dozór kuratora, albo nawet poprawczak – przestrzega Olga Tusińska, prawnik, ekspert od prawa rodzinnego na portalu Familie.pl.
Dziecko o seksie powinno uczyć się nie tylko w szkole, ale również w domu – i to od najmłodszych lat. Inaczej dzieci będą go traktować, jak inne używki dla dorosłych i dobrą zabawę, a w konsekwencji dalej będziemy dowiadywać się o kolejnych „słoneczkach” w polskich gimnazjach…
Marcin Osiak
Pokaż wszystkie artykuły tego autora
Najnowsze komentarze
-
109.243.*.* 2011.12.29 09:19
Świat schodzi na psy i to we wszystkich dziedzinach.Jest to uznawane za wyraz postepu i wolności człowieka.Dzieci za sprawą mody,mediów,nowoczesnego tzw.stylu życia same niszczą swoje dzieciństwo,bawiąc się w dorosłych przy aprobacie wielu autorytetów.
-
90.156.*.* 2011.12.16 11:10
Wpływ na to ma edukacja seksualna która deprawuje dzieci od najmłodszych lat , telewizja w której pełno jest seksu i przemocy, telegazeta to ogłoszenia prostytutek i reklama filmów porno, o internecie już nie wspomnę , prezerwatywy rozdaje się dzieciom. Teraz mamy miękki narkotyki , piwo na stadionach . Zresztą jak se pościelisz tak się wyśpisz
-
77.254.*.* 2011.12.15 00:56
na tą stronę trafiłem przypadkowo może się z tym zgadzacie też czy nie ale wiem jedno ze takie postępowanie powinno być traktowane nagannie .W dzisiejszych czasach edukacja seksualna w szkołach jest pod psem , jest taka sama jak za moich czasów tylko z tą różnicą że wtedy nie wolno było o seksie mówić głośno tylko na lekcjach biologi a i temat był omawiany tak by nikt nie wiedział z tego nic.


