Brak śniegu nie oznacza nudy :-)
Autor artykułu:
Justyna mama Łukasza
2011-12-07 11:34:03
Jak zagospodarować zimowe weekendy kiedy śniegu ciągle brak :-)
Zima rozpoczęta ale za oknem tylko nieliczni mogą ujrzeć biały puch i korzystać z jego dobrodziejstw. My znaleźliśmy sposób na zimową nudę.
Postanowiliśmy naszego prawie 6 letniego syna zabrać po raz pierwszy na lodowisko, wiem że i młodsze dzieci stawiają swoje pierwsze kroki na tafli lodu.
Pierwszy raz mąż poszedł z nim sam bo mnie akurat nie było, ja przeżywałam z oddali jak to będzie, czy będzie płacz po wywrotce, czy po kilku minutach nie powie dość itp. matczyne obawy. Postawiliśmy młodemu sprawę jasno, że upadki na pewno będą ale trening czyni mistrza i on wziął to sobie do serca. Jak zdawał mi relację telefonicznie to słyszałam jego radość i dumę w głosie. Opowiadał że już przeszedł 1,5 okrążenia bez upadku i jest super i że czeka na następny raz.
Następny raz nastąpił tydzień później już w mojej obecności, chłopcy wypożyczyli łyżwy i młody czekał kiedy wreszcie będzie mógł wejść na lodowisko. Było ciemno muzyka grała, kolorowe światła świeciły i moi bohaterowie wskoczyli na białą taflę. Ja jako ciężarna mamusia, byłam pasywnym użytkownikiem latającym wokół bandy i z łezką w oku podziwiająca wyczyny syna i męża. Pierwsze okrążenia były "chodzone" a po takiej rozgrzewce mój dzielny 6 latek zaczął już delikatnie podjeżdżać po kilka centymetrów. Zaliczył kilka lekkich upadków ale dumnie wstawał i podjeżdżał by dać mamusi buziaka. Oj jak ja im zazdrościłam.....
Ja jako dziecko mieszkałam w małej miejscowości na Podlasiu gdzie jezior brak i co roku wylewano małe lodowisko przy basenie i miło wspominam jak tata nas zabierał na łyżwy, które dostawaliśmy w spadku po cioci synach, którzy mieszkali w Olsztynie blisko jeziora i co oku uprawiali ten piękny zimowy sport.
Dziś przy braku ujemnych temperatur jazda na jeziorze jest nie możliwa ale i niebezpieczna. Ale na szczęście możemy korzystać z dobrodziejstw sztucznego lodowiska, które cieszy się ogromnym powodzeniem, a jeszcze fajniej by było gdyby lodowisko było pod dachem i wówczas nawet deszczowa pogoda nie byłaby przeszkodą dla miłośników łyżwiarstwa.
Wiele osób ma obawy że nigdy nie jeździło, bądź jeździli bardzo dawno i z obawy że nie dadzą rady nie zabierają swoich dzieci na łyżwy. Ale jak się okazało na przykładzie mojego męża, który łyżwy miał drugi raz na nogach że jak się chce to można wszystko i śmiga już całkiem dobrze ku uciesze synka.
Łyżwiarstwo to piękny sport, który można uprawiać nawet jak brakuje białego puchu. Jest wspaniałą rozrywką wpływającą dodatnio na rozwój ruchowy naszych pociech.
Więc jeśli tylko możemy zabierzmy nasze szkraby by spróbowały jak smakuje ta dziedzina ;-)
To nie jest aż tak droga „impreza”, przecież nie musimy inwestować w swoje łyżwy tym bardziej że rozmiar stopy dziecięcej zmienia się co roku.
Wypożyczenie łyżew na 45 min. kosztuje 6zł dorosły i 4 zł dziecko i tyle samo wejście czyli 20 zł tyle co 2 paczki papierosów.
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na wyjazd w góry a łyżwy są taką małą alternatywą na aktywne zimowe weekendy, dające tyle radości zarówno dzieciom jak i rodzicom. Dzięki takim wypadom nawiązujemy wspaniałą więź z naszymi pociechami. Już jako dorosłe osobniki będą swoim dzieciom opowiadać jak to one z rodzicami robili to czy tamto. Wspomnień nikt nie zabierze, chwile są tak ulotne i dzieci szybko dorastają….
Pokaż wszystkie artykuły tego autora
Dodaj nowy komentarz
Najnowsze komentarze
-
emka1007 2011.12.11 09:39
ach sama bym się chętnie przeszła :)
-
apis74 2011.12.07 17:14
Lodowisko to świetny pomysł. W zeszłym tygodniu zostało otwarte duże lodowisko w Wadowicach i przez cały dzień jest pełne dzieciaków. Zamiast siedzieć przed komputerem czy TV dzieci i młodzież mogą trochę się poruszać przy dźwiękach świątecznych hitów.



