Ortopeda zalecił aby moja niespełna trzyletnia córka nosiła obuwie ortopedyczne. Do tej pory kupowiliśmy wyłącznie obuwie znanych, renomowanych marek. Teraz Pola potrzebuje kolejnej pary kapci. Wybierając obuwie firmy których używała do tej pory wydalibyśmy około 100 zł. Na Polskiem rynku pojawiła się niedawno firma Dr Fabio. Zastanawiam się nad zakupem bucików tej marki, ponieważ ich cena jest naprawdę kusząca(około 40 zł). Czy znacie tą marką? Warto kupić obuwie tej firmy?Proszę o szczere opinie
RODZICE
Wątek: Obuwie profilaktyczne Dr Fabio - opinie
-
1
2 stycznia 2012 20:23 | ID: 717153
Nie znam takiej firmy. Mnie natomiast zastanawia firma Wojtyłko, bo buciki skórzane są w konkurencyjnych cenach...
-
2
2 stycznia 2012 20:30 | ID: 717160
słyszałam o tej firmie, ale narazie niewiele, więc zachwalac nie będę
za to zawsze słyszalam pozytywne opinie o Befado, a kapciuszki przecież mają -
3
2 stycznia 2012 20:49 | ID: 717179
My mieliśmy takie,tylko że czerwone i byłam z nich bardzo zadowolona. -
4
3 stycznia 2012 09:23 | ID: 717422
A co córeczce "dolega", że musi nosić obuwie ortopedyczne?
Tak się pytam, bo jest w wieku, kiedy występuje fizjologiczna koślawość kolan, i związana z nią fizjoloficzna koślawość kostek, i związane z nią fizjologiczne zawijanie stópek do środka, które to jedni ortopedzi próbują "leczyć" usztywniając stopy a inni pozwalają stopie fizjologicznie wyjść z tej fizjologicznej koślawości, za pomocą fizjologicznego wzmacniania mięśni czyli ruchu, a nie usztywniania ;)
Akurat zarówno ja, jak i moja koleżanka (obie zawracałyśmy sobie tym głowę, mogąc na co dzień podziwiać koślawe kolanka naszych dzieci), usłyszałyśmy od lekarza, że w domu jak najwięcej na boso, a poza domem lekkie i elastyczne buciki, najzwyczajniejsze pod słońcem, żadne tam wysokie zapiętki.
Piszę to, bo to jest kwestia farta, na jakiego ortopedę się trafi, czy starej daty, czy leczącego "nowocześnie". Noo, i czasem wystarczy zmienić ortopedę, by dziecko "wyzdrowiało" ;)
Sorki za elaborat, może zupełnie niepotrzebnie (może to nie Wasz problem), ale... może akurat komuś się to kiedyś przyda ;)
-
5
3 stycznia 2012 14:43 | ID: 717756
Na bilansie dwulatka stwierdzono u niej koślawośc kolan. Nasz ortopeda nie namawiał nas za zakup takiego obuwia. Twierdził bowiem, że to normalne w tym wieku i pownno samoczynnie ustąpić około 6 roku życia.
Bez wzglądu jednak na to przywiązujemy dużą uwagę do noszonego przez naszą córkę obuwia.Tak było zawsze. Po domu biega najczęściej na ,,bosaka", a na zewnątzr nosi obuwie dobrych marek z elestyczną podeszwą. Obuwie profilaktyczne nosi wyłącznie w przedszkolu. Wolę aby nosiła je zamiast innych, niejednokrotnie nie atestowanych kapci. Poza tym nie wkładamy do środka żadnych korygujących wkładek ani nic podobnego.
Dodam także, że sama borykam się z koślawością kolan od dziecka. A właściwie odkąd zrozumiałam, że ją mam. I nie ukrywam, że mam żal do rodziców o to, że nie próbowali nic z tym robić wcześniej.
-
6
3 stycznia 2012 20:45 | ID: 718029
bielinek_k apustnik (2012-01-03 09:23:13)A co córeczce "dolega", że musi nosić obuwie ortopedyczne?
Tak się pytam, bo jest w wieku, kiedy występuje fizjologiczna koślawość kolan, i związana z nią fizjoloficzna koślawość kostek, i związane z nią fizjologiczne zawijanie stópek do środka, które to jedni ortopedzi próbują "leczyć" usztywniając stopy a inni pozwalają stopie fizjologicznie wyjść z tej fizjologicznej koślawości, za pomocą fizjologicznego wzmacniania mięśni czyli ruchu, a nie usztywniania ;)
Akurat zarówno ja, jak i moja koleżanka (obie zawracałyśmy sobie tym głowę, mogąc na co dzień podziwiać koślawe kolanka naszych dzieci), usłyszałyśmy od lekarza, że w domu jak najwięcej na boso, a poza domem lekkie i elastyczne buciki, najzwyczajniejsze pod słońcem, żadne tam wysokie zapiętki.
Piszę to, bo to jest kwestia farta, na jakiego ortopedę się trafi, czy starej daty, czy leczącego "nowocześnie". Noo, i czasem wystarczy zmienić ortopedę, by dziecko "wyzdrowiało" ;)
Sorki za elaborat, może zupełnie niepotrzebnie (może to nie Wasz problem), ale... może akurat komuś się to kiedyś przyda ;)
Coś w tym jest. Gdy dla moich dzieci stosowałam profilaktyczne obuwie, to efekty marne jakieś. W końcu pozwolilam im chodzić boso, w gumowych lekkich laczkach, a w chłodniejsze dni zwykłe papcie wiązane lub na rzepy tylko, że korkową wkładkę z wypukłością na plaskostopie. Na dwór też lekkie obuwie z wyprofilowaną wkładką w środku. Na placu zabaw brykają boso po piachu, do tego rower i dużo ruchu. Efekty? w rok młody się odiksował, teraz konczymy etap płaskostopia i mam nadzieję, że zakonczymy to ostatnią rehabilitacją i standardowo latem rower, może rolki i latanie po piachu boso.
-
7
4 stycznia 2012 11:13 | ID: 718484
Całe szczęście, że wady ustąpiły...A co jeżeli zostaną..?
-
8
4 stycznia 2012 11:35 | ID: 718515
Nie wiem ewelka, to kwestia światopoglądu, nie można tu nikogo przekonywać ani gwarantować czegokolwiek, po prostu są 2 różne podejścia do sprawy.
W sumie obuwie ortopedyczne też niczego nie gwarantuje, mój mąż całe dzieciństwo nosił (wówczas to było powszechne) i ma tak koślawe kolana i zdeformowane w konsekwencji stopy (płaskostopie), że aż przykro patrzeć. Rozmawiałam z teściową, że teraz takie problemy starają się leczyć w pierwszej kolejności ruchem i wzmacnianiem mięśni, a nie usztywnianiem, i też się zastanawiała z markotną miną "co by było gdyby". Czy lepiej, czy gorzej. Nie da się tego sprawdzić.
A macałaś takie buty? Przekonują Cię? Podoba Ci się jak córka w nich chodzi? Jak w nich siada (czy nie wymuszają swoją sztywnością np. siadania w nietypowy sposób)?
Nie wiem, Twoja decyzja, są po prostu 2 różne podejścia, i chyba żadne nie daje 100% pewności, tak mi się wydaje.
-
9
5 stycznia 2012 14:45 | ID: 719476
bielinek_k apustnik (2012-01-04 11:35:25)Nie wiem ewelka, to kwestia światopoglądu, nie można tu nikogo przekonywać ani gwarantować czegokolwiek, po prostu są 2 różne podejścia do sprawy.
W sumie obuwie ortopedyczne też niczego nie gwarantuje, mój mąż całe dzieciństwo nosił (wówczas to było powszechne) i ma tak koślawe kolana i zdeformowane w konsekwencji stopy (płaskostopie), że aż przykro patrzeć. Rozmawiałam z teściową, że teraz takie problemy starają się leczyć w pierwszej kolejności ruchem i wzmacnianiem mięśni, a nie usztywnianiem, i też się zastanawiała z markotną miną "co by było gdyby". Czy lepiej, czy gorzej. Nie da się tego sprawdzić.
A macałaś takie buty? Przekonują Cię? Podoba Ci się jak córka w nich chodzi? Jak w nich siada (czy nie wymuszają swoją sztywnością np. siadania w nietypowy sposób)?
Nie wiem, Twoja decyzja, są po prostu 2 różne podejścia, i chyba żadne nie daje 100% pewności, tak mi się wydaje.
Tak, używamy takiego obuwia. Nowoczesne obuwie profilaktyczne jest wykonane z mięciutkiej skóry, podeszwa jest elastyczna, bez problemu zgina się pod naciskiem stopy. Nie stosujemy rzadnych wkładek korekcyjnych. Nie wiem jak to wygląda w przypadku nszenia obuwia ortopedycznego. Pola takich bucików nigdy po prsotu nie nosiła. Te które mamy w domu w zasadzie niczym nie różnią się od zwykłego obuwia.
-
10
16 lutego 2012 23:28 | ID: 746911
Dzień dobry. Dr fabio jest importerem tanich butów z Chin. Jak sami piszą: sprowadzamy buty pod markami:
Castella, castelleone, ampezzo, dr fabio.I właśnie w październiku kupiłem za 75 zł. dobrze się prezentujące trapery zimowe dla syna. Marki Castelleone. Niestety po kilku tygodniach przetarły się. Tzn. zeszła farba ukazując warstwę spodnią, czyli szmatę! Po trochę ponad 2 miesiącach chodzenia oderwała się do połowy jedna podeszwa. Złożyłem reklamację. Niestety nie uwzględniono jej ze względu: "Naturalne zużycie się obuwia". To już nie jest nawet skaj. To podróba skaju. Jeśli firma zamawia takie "buty" w Chinach, i nie uwzględnia oczywistej reklamacji to można ją tylko bardzo źle oceniać. Nie kupowałbym innych jej podróbek, a poszukał uczciwej firmy, najlepiej polskiego producenta. Zdjęcie jest autentyczne.
Ostatnio edytowany: 16-02-2012 23:31, przez: cemelar








